Gallery of Alienora s dolls and miniatures.
poniedziałek, 15 marca 2010
porcelanka - reanimacja 1

Moje córeczki dostały od dziadka 2 porcelanki - identycznie, poza tym, że jedna większa, druga mniejsza:) Obydwie w zielonych sukienkach w białych kapelutkach z piórkiem. Bolały mnie oczy długo, bo te lale niestety niefajnie zostały potraktowane przez producenta, krzywo klejone ciuszki, o pomstę do nieba wołały... Zebrałam się i obydwie "naprawiłam". Dzisiaj Wam zaprezentuję tę mniejszą. Nie ma stanu "przed", tylko stan "po". Wszystko co czasne jest mojej roboty.

I dopiero taką "poprawioną" lalkę mogę tolerować na półce w dziecinnym:)

09:26, alienora , dolls
Link Dodaj komentarz »
piątek, 12 marca 2010
sypialnia

Sypialnia w tej chwili wygląda tak:

Jak widzicie nie jest jeszcze do końca urządzona. Tam obok szafy przydałaby się jeszcze wysoka komoda z przepastnmi szufladami, brakuje tez krzesełka do toaletki. Te mebelki pochodzą z serii mebli do domków dla lalek Melissa & Doug. Pościel muszę uszyć, pomyśleć o obrazach, dekoracjach, wyposażeniu toaletki i szuflad...

Nie będzie zabawy "znajdź pieseczka" bo pieseczek się wcale nie chował:)

czwartek, 11 marca 2010
łazienkowo

Druciane mebelki w białym kolorze perfekcyjnie do mojej łazienki pasują - ażurowe i takie delikatne... Na razie to tylko półeczka na ręczniki (zakupiona była w celu rozpoznania tematu), ale pomyślę nad czym jeszcze. Nie jest idealna - powiedzmy to szczerze - krzywulec z niej troszkę, ale no cóż zdarza się, może pan spawacz miał gorszy dzień - niestety to są wady zagranicznych zakupów - musisz przyjąć to co przysłali, i przełykać drobne niedoskonałości, bo szkoda zachodu na reklamację "krzywej tylnej scianki"... Za to zielony komplet na taras nie ma żadnych krzywych spawów.

Ręczniczek jest domowej roboty (frotte ze spodenek dla niemowlaka + wstążka). Ceramiczna misa i dzbanek, to prezent od mojej siostry:)))

I moje ukochane LOO, w zbliżeniu. Mam tylko klozet Bodo H. - w wyniku tego, że przyjełam za dobrą monetę obrazek pod numerem przedmiotu, i myślałam, że zamawiam to co widzę, czyli komplet, a nie sam kibelek.... Ale tak widocznie miało być - bo go już nie oddam - mam więc ten piękny burżujski kibel, może kiedyś kupię sobie wannę i umywalkę do kompletu:) A na razie mam wielką frajdę z pociągania za łańcuszek, i zabawy spłuczką:))) To moje kloooo jest metalowe, więc ahhh... to jak z silkstonkami - słodki ciężar człowiek czuje, jak do ręki go bierze...

Zabawnie mi wyszło zdjęcie łazienki - wygląda jakby była wąską kiszką, a przecież to pomieszczenie jest dokładnie wielkości gabinetu.

środa, 10 marca 2010
gabinet po małej zmianie

Zobaczcie jaka zmiana w gabinecie - duży dywan zamiast chodniczka, i pokój zupełnie inaczej się prezentuje, prawda?

Przy okazji zadanie dla uważnych - znajdź pieska!

I zbliżenie wiktoriańskiego kominka - oczywiście wyposażony jest w żaróweczkę i się świeci:)))

 

wtorek, 09 marca 2010
Pomocnik do przedpokoju

Mebelek, który idealnie się wpasował w ścianę pod schodami - martwiłam się kiedyś czy znajdę coś odpowiedniego na to miejsce i... nie mogłam niczego lepszego sobie wymarzyć! Bo miejsce ciemne, niby zasłonięte, ale nie do końca - mebelek z lustrem to po prostu ideał. Nie bardzo wiem, czy on ma jakąś nazwę własną ... Ja go sobie nazwę "pomocnikiem do przedpokoju"

Tak właśnie w głębi będzie stał. Dla potrzeb zdjęc wystawiłam go bliżej obiektywu.

Teraz muszę wypełnić stojaki na parasole i laski, powiesić części garderoby Państwa Anderson na haczykach, poukładać w szufadach rękawiczki i szaliki. Idea domku jest taka, żeby był wyposażony we wszystko co jest potrzebne w prawdziwym domu - nawet w miejscach normalnie niewidocznych.

poniedziałek, 08 marca 2010
roślinnie dzisiaj będzie

Korzystając z wielkiego przemeblowania, które odbyło się niedawno w akwarium, Domek otrzymał swoje pierwsze roślinki. Sztuczne roślinki akwarystyczne są idelane dla miniaturkowych celów. Co prawda dla skali 1:6 (skala lalki Barbie) więcej jest możliwości na tym polu (dawno dawno temu powiesiłam na blogu zdjęcie rośliny doniczkowej w tej skali - kto ciekawy, niech pogrzebie), ale i dla 1:12 można coś fajnego wykombinować.

I, żeby nie było, że przemilczałam - rośliny wykonał Wielki Budowniczy. Mocowanie roślin do doniczek - oczywiście metodą na plastelinę:)))

Przy okazji prezentuję prześliczny komplet mebelków na balkon. Poduchy dorobię - tym razem myślę o szytych, z troczkami do wiązania przy oparciu.

Te drobne kamyczki to materiał stosowany przy makietach w skali H0 do nasypów kolejowych.

Doniczki jak widać stanowią komplet.

Esef pamiętasz te doniczki?:)))

czwartek, 04 marca 2010
szydełko i nagrody

Bezzdjęciowo dzisiaj będzie. Ale opowiem co miniaturkowego mnie pochłania wieczorami:))) Zakupiłam jedwabne nici (Anie należą się podziękowania za ten pomysł), i szydełkuję prawdziwym jedwabiem. Trudniej i żmudniej to idzie, bo przy tak drobnych haczykach w szydełku i przy nici, która składa się z tak cieniusieńkich pasemek skręconych w nitkę bardzo łatwo jest ją uszkodzić. Ale warto się pomęczyć - efekt jest cudny! Przy sztucznym świetle mieni mi się taka miniaturowa robótka, cudnie to wygląda:)

I jeszcze coś miłego co mnie ostatnio spotkało - otrzymałam dwie nagrody, w kolejności chronologicznej od

Dorfi z Robótkowego Bajdurzenia http://dorfi.blox.pl/html

i od Asi http://esef52.blogspot.com/

A ja zasady zakłócę i przyznam obydwie nagrody jednej osobie, i będzie to Agamich i jej http://agamich.blogspot.com/

środa, 03 marca 2010
Gabinet

Dobra, pokażę jedyne cale zdjęcie gabinetu jakie mam w tej chwili - z zastrzeżeniem, że już w tej chwili wygląda on zupełnie inaczej - choćby dlatego, że podłogę pokrywa elegancki duży dywan:)

Mały dywanik już wyleciał do sypialni. O, oczywiście biureczko się otwiera (swoją droga kilka osób myślało, że to hmm instrument muzyczny:)))

Obraz został wydrukowany na domowej drukarce, ramka jest kupna. Aha - nie widać tego na zdjęciu, ale tam jest szybka:) Co jakiś czas wszystko trzeba odkurzać - dzięki tej szybce widoczek będzie bezpieczny.

wtorek, 02 marca 2010
prasówka

Ostatni weekend nie sprzyjał robieniu zdjęć, więc muszę się posiłkować tym co mi jeszcze zostało z "niespodzianki" od Maćka. Gabinet Pana Domu i mała prasówka.

Przydymię knoty świec - dziwacznie takie białe wyglądają...

poniedziałek, 01 marca 2010
łapki

Popełniłam łapki kuchenne:

I kombinuję, coby narzutę na łóżko z takich kolorowych kwadratów zrobić.

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 14